RSS
środa, 09 stycznia 2013

Czas ucieka... a właściwie spierdd..... jakby się za nim paliło.

"Melancholija" mnie dopadła moi drodzy, bo mój młodszy potomek dwa dni temu skończył roczek. I aż ciśnie sie na usta: "dwanaście miesięcy minęło jak jeden dzień".

Ten rok włąściwie mi "mignął". Wydaje mi się, że dopiero co błagałam matkę naturę by wreszcie wydarła go z moich wnętrzności, bo zaraz pęknę jak balon.Teraz błagam matkę naturę żeby wreszcie skończył osiemnastkę i czym prędzej się wyprowadził pozwalając mojemu kręgosłupowi się wyprostować- bo nic tylko "jojcy" i marudzi, żeby go prowadzać za ręce.

Śmieszne jest też to, że i Facecik mówi na mnie "Mamu". Może to jakoś genetycznie mają te moje dzieciaki uwarunkowane.

A co u Ono?! Ooooo, Proszę Państwa! Moja mała parówa to inny temat. Wypowiada się już pełnymi zdaniami, śpiewa kolędy niczym diva operowa, poucza matkę swoją ciągle mi przypominając: "Mamooo, ale mamy tu bajzel"- jakbym sama tego nie widziała. Zawsze gdy wracam z pracy przetrząsa mi torebkę w poszukiwaniu malowanki- nowa pasja Parówki.Ogląda bajki na okrągło. Od miesiąca nie byłyśmy na spacerze bo kategorycznie odmawia ubrania czapki, a Ja odpuściłam temat i teraz całymi dniami kisimy sie w chałupie.

Wracam do blogowanie bo mnie zaraz rozpierniczy od środka, bo nikt nie ma czasu moich narzekań słuchać.

A Wy to wiadomo, zawsze posłuchacie i doradzicie.

Czy chcecie czy nie wpisy proszę czytać do końca! :P

Pozdrawiam Was ciepło z za laptopa.

Wasza stęskniona Mamu

21:21, dwaplusono
Link Komentarze (15) »
Dodatki na bloga
Liczniki internetowe